niedziela, 20 marca 2011

Więc teraz ja.

Cześć wam. Ja jestem Kinga. Ola już wszystko powiedziała więc zaczynam.

Ach jutro szkoła... I kolejne 5 dni zmarnowane. A dokładniej to 4 i pół bo piątek to już na luzie. Ola siedzi u rodziców pewnie się nie nudzi... Może kogoś zaproszę? Tata w pracy może mama się zgodzi. Ech nie zgodziła się. Trudno posiedzę i się ponudzę. Może popiszę z Olą na GG... Albo nie nie będę jej przeszkadzać bo pewnie się świetnie bawi.... No więc pójdę się przejść i zobaczę czy lodowisko jest jeszcze otwarte. Jak tak to się przejadę a jak nie to wyjdzie z tego spacerek. Zapomniałam jutro klasówka z Englisha! Ech kolejna pała, krzyki mamy, przechlapany dzień. Ale nie myślmy o przyszłości i cieszmy się Niedzielą. Bo na obiad były kotlety ( lubię je :P ). O dostałam esa od Anki. Jej mama zaprasza mnie na kolację. Miła jest jej mama. Jasne że przyjdę. Na 19:00... Więc z lodowiska chyba nici. Pzdr.
Wyluzowana ( :D ) Kinga.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz